STRONA GŁÓWNA / AKTUALNOŚCI / ZARAZA

Zaraza



Co musi się stać, abyśmy zwrócili uwagę na logiczny ciąg zdarzeń? Żyjemy w zarazie od wielu lat i dopiero kiedy spada na nas zaraza fizyczna zaczynamy się poważnie zastanawiać, czy aby nic wcześniej nie zapowiadało takiego stanu.


Po wojnie z waporów lewicowego myślenia zaczęła powoli wypływać umysłowa ropa, która powoli zakażała środowisko za środowiskiem, szczególnie skupiając się na miejscach skąd rozchodziły się w świat miarodajne informacje. Ludzie wzruszali ramionami, uważali, że głoszone coraz głośniej poglądy są jedynie aberracją, którą nie warto zawracać sobie głowy. Ot oswajano nas ze zboczeniami przedstawiając je jako prawo człowieka do bycia odmiennym. Najpierw żądano tolerancji dla wynaturzeń po to by teraz udowadniać, że owe wynaturzenia są lepszą forma człowieczeństwa niż normalne prowadzenie się i zachowanie. Gromady przygłupich zboczeńców zaczęły zaludniać korytarze znanych redakcji, uniwersytetów i miejsc skąd rozchodziły się modne myśli. Wystarczyło zadeklarować, że jest się odmieńcem aby nikt już nie wnikał w nasze umysłowe potencje, sam fakt posiadania odmiennych preferencji nadawał nam „medialnego szlachectwa”. Zboczone zachowania, szukanie szokujących wzorców na siłę, zaczęły tworzyć nowy przekaz polityczny, nową agendę współczesnego świata. Umysłowe wybroczyny zastąpiły jasną logikę docierania do prawdy. Cywilizacja zaczęła gnić u samych swych podstaw.

Drwiny z rzeczy świętych, brak poszanowania dla ludzkiej godności i życia, dopełniały obrazu naszej współczesności. Śmierć przestała w niej istnieć. Dlatego gdy z ekranów telewizyjnych zaczęły padać informacje o nagłej zarazie, która wypełzła ponoć z chińskiej prowincji Wuhan, poczuliśmy się wszyscy rozczarowani – wszak śmierć została zlikwidowana, nie było jej w naszej świadomości…a tu wróciła pod postacią przerażającego wirusa, z którym nikt nie wie jak sobie poradzić. Wirus spadł jak grom z jasnego nieba i czyni coraz większe spustoszenia. Media zachłystują się informacjami o jego pochodzie. Nikt nie zadaje sobie jednak pytania skąd ten wirus przyszedł, jak wymknął się spod kontroli i jak bardzo ograniczy naszą wolność?. Codziennie groza się potęguje. A jeśli trzeba będzie porachować się ze swoim życiem i być gotowym na gwałtowny koniec, to jak zdziecinniała cywilizacja sobie w tym poradzi? Jak tu wymagać od kilkudziesięcioletnich dzieci dojrzałej postawy i gotowości na sytuacje ostateczne? Czy jesteśmy gotowi pozbyć się myśli o przyszłości i porachować w głowie to, co wydarzyło się do tej pory? Przyszła nieznana zaraza i po raz pierwszy masowo rozległy się głosy aby pozamykać kościoły, nie udzielać ludziom Komunii, nie przekazywać sobie znaku pokoju. Szczuje się ludzi na ludzi. Unikajmy siebie wzajemnie, bo stanowimy dla siebie śmiertelne zagrożenie! Jak myślicie: czyj głos szepcze nam do uszu takiego rozwiązania?