STRONA GŁÓWNA / AKTUALNOŚCI / LIST DO PANA KATZA

List do pana Katza



Proszę wybaczyć, że nie używam zwyczajowej formuły: „Szanowny Panie”, ale słowa znaczą, i na prawdziwy szacunek należy sobie zasłużyć.


Więc zacznę tak: panie Katz, pełniący obowiązki ministra spraw zagranicznych w rządzie Izraela kierowanym przez Benjamina Netanjahu, pragnę panu zwrócić uwagę, gdyż w kręgu religii katolickiej zanim nastąpi gwałtowniejsza reakcja należy publicznie zwrócić uwagę człowiekowi, którego czyny uznaje się za niegodziwe, że zachowuje się pan podle i niestosownie.

Przytoczył pan wypowiedź ponoć samego Icchaka Rabina, który stwierdził, że…”Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki” . Po wypowiedzi pańskiego szefa – Netanjahu, który goszcząc w Polsce, obraził Polaków, pańska wypowiedź i absolutny brak za nią skruchy, upoważnia mnie do stwierdzenia, że jest pan nałogowym kłamcą i prowokatorem.

Czyżby kłamstwo wyssał pan z mleka swojej matki? Nie mam zamiaru zajmować się jednak rozważaniami nad stanem pańskiej duszy, mogę jedynie dodać, że pański szef Netanjahu właśnie stoi w obliczu poważnych zarzutów dotyczących korupcji i nadużywania swojego stanowiska, więc rozumiem że w całym pańskim otoczeniu może panować swoiste moralne wzmożenie. Nie jestem obywatelem Izraela, więc to nie mój problem.

Chcę panu zwrócić uwagę na kilka zasadniczych faktów, które – być może – poruszą w panu nieużywane geny.

Tak więc proszę zrozumieć, że jeżeli Polacy cokolwiek wysysają z mleka swoich matek, to – umiłowanie wolności! Jesteśmy narodem cierpliwym i tolerancyjnym, wiele potrzeba, aby wywołać w nas powszechne wrzenie. Panu się to niestety udało.

Niech pan przez chwilę pomyśli: jeżeli istotnie bylibyśmy narodem antysemitów, to jak pan wytłumaczy fakt, że w naszej ojczyźnie – Polsce, a nie Polin – przed drugą wojną światową mieszkała największa społeczność żydowska w Europie. Przez wieki pańscy rodacy żyli u nas, robili interesy, bez przeszkód kultywowali swoje obyczaje. Wielu z nich walczyło w polskich powstaniach, było oficerami polskiej armii, współtworzyli polską kulturę. Czy tak objawia się antysemityzm?!

Proszę sobie uświadomić nie podlegający dyskusji fakt, że Polacy (ale także żydowscy oficerowie polskiej armii) jako pierwsi stanęli do walki z niemieckimi zbrodniarzami. Walczyliśmy na wszystkich frontach, walczyliśmy najdłużej, że wszystkich narodów drugiej wojny. Polacy walczyli także w obronie pańskich ziomków, którzy nie podjęli walki zbrojnej. Walczyliśmy w obronie życia Żydów, a gdy wybuchło tragiczne powstanie w warszawskich getcie, to właśnie oficerowie polskiego podziemia przygotowali najbardziej bohaterskich bojowników do walki, uzbroili ich i wspierali jak tylko mogli. Proszę poczytać i zastanowić się dlaczego jedynie w Polsce Niemcy bezwzględnie karali śmiercią Polaków, którzy udzielali pomocy Żydom?

Gdyby generał Władysław Anders nie przymknął – w pewnym momencie – oczu na masowe dezercje ze swojej armii oficerów i żołnierzy pochodzenia żydowskiego, to zapewne dziś nie byłby pan ministrem niepodległego Izraela, taki kraj bowiem po prostu by nie powstał.

Panie Katz, nie wiem czy zdaje sobie pan sprawę z faktu, że to Niemcy masowo mordowali Polaków i Żydów na okupowanych przez nich terytoriach Polski. Skoro wykazuje pan tyle odwagi w ostrych stwierdzeniach, to proszę mi odpowiedzieć, dlaczego nie stwierdził pan publicznie, że to Niemcy byli niewyobrażalnymi zbrodniarzami i oni właśnie prowadzili planową eksterminację pańskiego narodu. Nie chcę podejrzewać faktu, że niemieckie pieniądze skutecznie zatkały panu usta.

Polacy byli ofiarami niemieckiego ludobójstwa, nie wiem czy ta oczywista prawda kiedykolwiek trafiła do pańskiej świadomości.

W moim mieście – Krakowie – żyło ponad sto tysięcy Żydów. Z tego środowiska pochodziła zapewne znana panu Helena Rubinstein (jeśli i w tym temacie posiada pan braki w wykształceniu, to proszę zapytać żony, ona na pewno będzie wiedziała kto zacz). W Krakowie Żydzi posiadali własne niezależne organizacje, kluby sportowe – takie jak Macabi – żydowscy intelektualiści byli także założycielami słynnego klubu sportowego Cracovii, którego kibicem był m.in. Karol Wojtyła, znany panu jako papież Jan Paweł II. Czy to są objawy owego zoologicznego antysemityzmu, który, tak łatwo, zarzuca pan wszystkim Polakom?!

I jeszcze z innej strony. Pańska wypowiedź nosi cechy klasycznego rasizmu, który od wieków wmawia ludziom, że można dzielić bliźnich na lepszych i gorszych. Pan spełnia wszelkie kryteria antypolonizmu. Myśli pan, że to nic ważnego? Chcę panu zatem uświadomić, że antypolonizm, jest takim samym grzechem, popełnianym przeciwko ludzkości…jak antysemityzm!

Pańska wypowiedź kwalifikuje się zatem na solidny proces, w którym zasiądzie pan na ławie oskarżonych jako osoba szerząca rasizm i ksenofobię! Zdaje pan sobie z tego sprawę?

Popełnił pan – swoją wypowiedzią – perfidne i wyrafinowane kłamstwo. Każdemu jednak może zdarzyć się zapaść etyczna, perfidią i poniżeniem jest jednak w tym kłamstwie trwać. Pan uparcie odmawia przeprosin za swoje kłamstwo, nie chce pan przeprosić Polaków za krzywdę, którą wyrządził pan prawdzie o naszym narodzie.

Przekazując panu kilka najważniejszych prawd o historii mojego narodu celowo marginalnie wspomnę o roli jaką odegrali stalinowscy Żydzi w tragedii eksterminacji i zniewalania Polaków. Stalin perfidnie wysłał do Polski bardzo wielu komunistów pochodzenia żydowskiego, którzy haniebnie odcisnęli się na historii mojej ojczyzny. Mordowali patriotów, skazywali ich w sfałszowanych procesach, niweczyli polska kulturę, słowem zrobili Polsce wiele krzywdy. Potem, na skutek frakcyjnych walki w PZPR (partii będącej sowieckim namiestnictwem w Polsce) zostali z – rządzonej przez komunistów i okupowanej przez sowiecką armię mojej Ojczyzny – wyrzuceni. Wyrzucili ich reprezentanci okupanta, kiedy jednak wyjechali natychmiast rozpoczęli proces szkalowania Polski, który trwa do dziś. Czy takich ma pan właśnie „mentorów”, którzy przekazują panu wiedzę o polskiej historii?

I wreszcie pytanie natury ogólnej: jaki ma pan interes w tym, aby psuć stosunki pomiędzy Polską a Izraelem? Czy wypowiedź pańskiego pryncypała i pańskie „trzy grosze”, można traktować jako efekt zbyt częstych wizyt pana Netanjahu w Moskwie?

Nikt w Polsce nie niepokoi tysięcy młodych Izraelczyków, którzy – co roku – przyjeżdżają do Auschwitz, przeciwnie spotykają się często z dowodami sympatii i serdecznego zainteresowania. Czy i o tym pan nie wie? Jakie zatem ma pan kompetencje, aby pełnić swoją funkcję?

Pewnie i o tym nie posiada pan wiedzy, ale w czasach Układu Warszawskiego moskiewscy komuniści nakazali polskiej ekspozyturze własnych interesów działania przeciwko Izraelowi. Miało to doprowadzić do trwałej wrogości pomiędzy Polakami i Żydami. Czyżby więc pańskie działania miały być kontynuacją tamtej strategii, tym razem uzgadnianej z pańskim szefem na Kremlu?

Piszę do pana ten list nie usiłując nawet ukryć wzburzenia. Mam nadzieję, że ktoś go panu dostarczy, a jakaś usłużna sekretarka zgrabnie przetłumaczy.

Cięgle mam nadzieję, że zrozumie pan swoje przewinienia i podziękuje Polakom za dobro jakie przez wieki wyświadczyli Żydom, przyjmując ich w swojej ojczyźnie i umożliwiając im normalne w niej życie.