Nie lubię wdawać się w spiskowe rozważania ale na pewno – niestety to fakt – trwa w Polsce proces osadzania się innego narodu, który rozpycha się i rości sobie coraz to nowe prawa.
Dlaczego tak się dzieje? Precyzyjnie nie znam przyczyn tego stanu rzeczy. Zauważam jednak fakty, które nie dają mi spokoju. Oto ministerstwo sprawiedliwości zaczyna rozważać projekt zmian w ustawach znoszący wymóg aby polscy sędziowie i prokuratorzy posiadali wyłącznie polskie obywatelstwo. Dzieje się tak na skutek protestów masowo wysyłanych do Rzecznika Praw Obywatelskich przez Ukraińców, którzy ponoć tylko czasowo mieli przebywać w naszym kraju. Ktoś steruje tym procesem i wszystko zmierza ku temu, ze prokuratorami i sędziami w Polsce będą mogli być posiadacze podwójnego obywatelstwa: ukraińskiego i polskiego. Sądzić nas zatem będą…Ukraińcy. Teraz właśnie trwa ożywiona dyskusja nad kryteriami przyznawania polskiego obywatelstwa i znowu ogromnie aktywna we wszelkich konsultacjach jest grupa osób, którym tylko z powodu wojny przyznano polskie pesele, też ci ludzie korzystają z tego faktu i zarzucają instytucje prowadzące konsultacje żądaniami aby ograniczyć wymóg czasowy przebywania w Polsce i obywatelstwo mogło być przyznawane już po dwóch latach pobytu nad Wisła. Idzie to na przekór opiniom zatroskanych Polaków, którzy domagają się zaostrzenia nader liberalnych kryteriów przyznawania naszego obywatelstwa. Jeżeli wszystko będzie szło tak jak teraz, to obudzimy się w kraju, w którym ponad dwa miliony ludzi co prawda słabo mówi po polsku i zupełnie nie jest związanych z nasza kulturą i tradycją ale za to ma takie same prawa jak my. Od tego faktu do powstania sił politycznych popieranych przez diasporę ukraińska w Polsce już tylko krok. Metoda wsadzania stopy w drzwi działa w pełnej dynamice. Szpitale właśnie zaczęły ograniczać leczenie i odsyłać ludzi, którzy mieli zabiegi na przyszły rok. Powód jest prozaiczny – deficyt Narodowego Funduszu Zdrowia – pomimo zasilenia go 30 miliardami z budżetu państwa – przekracza ciągle 10 miliardów złotych i NFZ nie jest w stanie finansować leczenia Polaków. Nie przeszkadza to jednak w pełnym dostępie do usług medycznych dla Ukraińców, którzy nigdy nie składali się na polski fundusz zdrowia. Plajta ubezpieczeń wywołana jest między innymi właśnie przez wyłudzanie świadczeń przez przybyszów ze Wschodu, którzy nie zamierzają się już z Polski wynieść. Podobnie jest z emeryturami, które Ukraińcy uzyskują w Polsce nader łatwo. W państwie, które nie miało dotąd problemów narodowościowych i migracyjnych – w ciągu kilku lat – funduje się proces gwałtownego zaburzenia ładu społecznego, rośnie obca przestępczość a w mediach i przed polskimi sądami trwa swoisty terror: każdy kto zauważa te – oczywiste przecież – zagrożenia natychmiast jest zwalczany, zakrzykiwany i odsądzany od czci i wiary przypisywaniem mu proputinowskich tendencji. Wyraźnie zmierzamy do katastrofy i na dodatek jesteśmy uczeni afirmowania tej sytuacji. Trwa terror wobec wszystkich, którzy przypominają oczywiste prawdy choćby o tym, że w Polsce najpierw powinny być zaspokajane potrzeby Polaków, chronione polskie symbole i preferowani ludzie mający polskie rodowody. Do Polski, bez żadnych przeszkód, wchodzą interesy powiązanych ze światem kryminalnym ukraińskich oligarchów, którzy lokują tu swoje sieci sklepów, planują gigantyczne inwestycje i po prostu piorą w Polsce swoje pieniądze. Tresowani żurnaliści rzucają się jednak na każdego, kto o tym głośno mówi. Taka sytuacja nie może mieć spontanicznego biegu. Tu istnieją jakieś źródła tak antypolskiej polityki władz. Czy jesteśmy w sidłach gigantycznej korupcji, której podlegają rządzący?! Czy też ukraińskie służby posiadają aż tak mocne materiały kompromitujące? A może nasi możni sojusznicy wywierają na rządzących Polską aż tak przemożną presję, że ci zupełne już nie liczą się z interesami Polski i jej rdzennych mieszkańców?
Alarmuję o tym wszystkim od dawna i spotykam jedynie odpowiedzi, że mam jakąś antyukraińska fobię, przesadzam, kieruje się uprzedzeniami. Znów jednak podaję garść mocno niepokojących faktów i nikt nie jest chętny do rzeczowej dyskusji. Pamiętajmy, że jeśli teraz zaniedbamy troskę po Polskę i Polaków, to dojdzie do sytuacji nieodwracalnych i jak zwykle – nad rozlanym mlekiem – będzie się toczyła dyskusja: „no tak popełniono błędy ale przecież nic już tego nie zmieni”. Czy właśnie o to chodzi aby siłowo i zgrywając nieświadomość postawić nas przed faktami dokonanymi?
Polska zmienia się na naszych oczach…
MARSZ ŻYCIA POLAKÓW I POLONII 2025 – RAPORT FINANSOWY
MARSZ ŻYCIA POLAKÓW I POLONII 2024 – RAPORT FINANSOWY
MARSZ ŻYCIA POLAKÓW I POLONII 2023 – RAPORT FINANSOWY
MARSZ ŻYCIA POLAKÓW I POLONII W AUSCHWITZ 2022 – RAPORT FINANSOWY
RELACJA Z ROZPRAWY Z RINGIER AXEL SPRINGER
DARCZYŃCY