STRONA GŁÓWNA / AKTUALNOŚCI / DRAPIEŻNE RYBY W MĘTNEJ WODZIE

Drapieżne ryby w mętnej wodzie



Kiedy napotykasz trudności, problemy, które zdają się być nie do rozwiązania nie wpadaj w panikę, nie obwiniaj się ani nikogo…znajdź nową perspektywę i przyjdzie chwila olśnienia – niespodziewane rozwiązanie. Umiejętność stawania obok i spoglądania na sytuację okiem dziecka jest cechą, która oddziela ludzi wybitnych od przeciętniaków, którzy id z pługiem nie zastanawiając się nad tym dokąd on prowadzi.


Narzekamy na to, że w Polsce sprawy idą niedobrze i często przewagę zyskują siły ciemne, siły siejące zamęt. Dlaczego?
Zapamiętajcie: jeżeli jest bałagan to znaczy, że lobby bałaganu jest silniejsze niż lobby porządku! Proste? W życiu państwa zwykle nie zdarzają się cuda. Jeżeli dochodzi do zdarzeń nierozsądnych i przeczących logice, to znaczy, że ktoś ma w tym swój interes i potrafi zmontować grupę nacisku, która uniemożliwi wprowadzanie rozwiązań rozsądnych i zgodnych z interesem większości.
Przykład: jeżeli w ciągu minionego trzydziestolecia nie udało się – nawet z małym stopniu – uporządkować polskiego systemu wymiaru sprawiedliwości, to właśnie oznacza, że przeciwnicy ładu mają w tym znakomity interes, potrafią w bałaganie żerować jak ryby w wodzie. Na dodatek „mąciciele” posiadają o wiele większe wpływy niż reformatorzy. Każdy rozsądny człowiek potrafiłby naprawić wymiar sprawiedliwości, tak by ni utrudniał życia ludziom i nie ferował kuriozalnych wyroków, a procesy nie trwałyby przez długie lata. Skoro do takich przekształceń nie dochodzi, to znaczy, że interesy związane z bałaganem są potężniejsze niż dążenie do sprawiedliwości i oczyszczenia wymiaru sprawiedliwości z przestępców w togach. Gdyby zlikwidować ministerstwo sprawiedliwości i pozostawić jedynie prokuratorię okazałoby się, że w sądach będzie o wiele mniej polityki a więcej praworządności. Gdyby z dnia na dzień zniknął minister Waldemar Żurek nikt nie zauważyłby zmiany. Podobnie jest z innym polskim węzłem gordyjskim – edukacją. Gdyby zlikwidować ministerstwo edukacji a wszelkie kwestie związane z kształceniem młodzieży przekazać samorządom rychło okazałoby się, że dzieci kształcone są lepiej, nauczyciele godziwiej zarabiają a wyniki idą w górę. No ale kto wtedy wprowadzałby do szkoły zboczenia i obłąkańcze ideologie?!
Gdyby pewnego dnia okazało się, że całkowicie zbankrutował system ubezpieczeń społecznych to wszyscy obywatele państwa zrozumieliby, że samemu należy zadbać o swój przyszłość. Tak jak w Indiach czy Pakistanie natychmiast też skoczyłby przyrost naturalny. Wróciłoby bowiem stare prawo naturalne mówiące o tym, że dzieci s najlepszym zabezpieczeniem emerytalnym dla swoich rodziców. Większość mieszkańców – rekordowych pod względem liczby ludności – Indii nawet nie słyszała o zachodnich systemach ubezpieczeń społecznych.
Jeżeli zatem ktoś mówi ci, że czegoś nie da się zrobić, opowiada o niemożności wyeliminowania patologii, to wiedz na pewno, że człek ten alb jest zbyt głupi aby cokolwiek pojąć, albo jest nieudolny albo – co najbardziej prawdopodobne – osiąga korzyści z istnienia patologii i zamieszania. Dobre rozeznanie sytuacji, to więcej niż połowa sukcesu. Jeżeli zatem w Polsce nie da się np. wprowadzić podatku obrotowego dla sklepów wielkopowierzchniowych, to znaczy że wpływowi politycy biorą po prostu w łapę aby takiego rozwiązania w naszym kraju nie było i tym samym Polsk jest bezradna wobec szarogęszenia się tych sieci i przez nie okradana. Jeśli bowiem mówią w mediach, że czegoś nie da się zrobić, to znaczy że za takie treści zapłacono, zostały one w mediach kupione jak w sklepach łatwej obsługi.
Zwracajcie uwagę na mądrali mówiących, że czegoś nie da się naprawić lub zrobić, to najwięksi wrogowie naszej wolności.