Polski kamień filozoficzny

Jeśli coś jest kłopotem można się z tym borykać, zżyć się z faktem, że uwiera…można jednak tą samą niedogodność wykorzystać jako zaletę, atut, kapitał.

Geograficzne położenie naszego kraju – na równinie środkowoeuropejskiej – dotychczas było dla nas przekleństwem, które sprawiało, że nieustannie, przez Polskę przewalały się armie i fronty. Fatalnym zrządzeniem losu obok nas ukształtowały się dwa gigantyczne organizmy – Rosja i Niemcy.

Do tej pory jedynie zamartwialiśmy się naszym „trudnym sąsiedztwem”, mnożyliśmy defensywne teorie. A to objawieniem była strategia balansu, to znowu na wiele lat zapanowała giedroyciowa teoria budowania „sanitarnego kordonu” oddzielającego nas od Rosji. Efekty tych - zgoła szamańskich -  zabiegów są nadzwyczaj mizerne, czasami tragiczne.

Podstawowy błąd polega bowiem na tym, że usiłujemy jednocześnie przeciwstawiać się przeważającej sile dwóch sąsiadów naraz, powoduje to ich synergie i zwalenie nas z pantałyku ze zdwojoną, potrojoną mocą.

Powstaje zatem pytanie: dlaczego, w polskiej polityce zewnętrznej, nikt nie usiadł i nie przemyślał źródeł katastrof i tragedii. Nie wyciągnął praktycznych wniosków z układu działających na nas sił.

Jeśli ktoś widzi, że atakuje go dwóch napastników naraz i każdy z nich jest o wiele silniejszy od niego, to przecież nie może wdać się w prostą bijatykę, bo jej wynik jest do przewidzenia z góry.

Kiedy może – mimo wszystko – zwyciężyć?

Ano jedynie wtedy, gdy potrafi ich przechytrzyć, wyprowadzić w pole. Można zastosować zwód, który sprawi, ze agresorzy sami wpadną na siebie i przez to zostaną wytrąceni z równowagi.

Można, po cichu zbudować zewnętrzną koalicję, która agresorów zaskoczy.

Można wykorzystać siłę jednego do zaatakowania drugiego. Można także zbudować własną siłę czerpiąc z nieustannego ciśnienia zewnętrznego i przetwarzając je na siłę wewnętrzną.

Jednym słowem należy ładować akumulator własny wykorzystując siłę, siły, cudze.

Wszystkie te strategie można zastosować tylko w jednym przypadku: gdy polska organizacja dysponuje siłami zdolnymi zabezpieczyć jej interesy, utrzymać w konspiracji zamiary i pokierować działaniami w momencie, gdy przychodzi czas na szybkie - acz zaskakujące - manewry.

Jesteśmy krajem, którego siła nie wynika z naturalnych bicepsów, a jedynie ze zręczności i umiejętnego, szybkiego manewrowania.

Co z tego wynika? Ano to, ze należy budować zręczny i manewrowy model polskiej państwowości, oparty o świetnie zorganizowaną diasporę w świecie i lojalne, oparte na patriotycznych motywacjach, karne służby.

To jest racja stanu, wszystko pozostałe, to niezdrowe mrzonki, albo celowa agentura.

 

Dodaj komentarz

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
2 + 2 =
Solve this simple math problem and enter the result. E.g. for 1+3, enter 4.