Natura pisania

W czasie pisania powstaje tajemna więź,

z tekstem.

On uszlachetnia i myśli,

szczerym poddaje się jak kobieta w tangu,

kunktatorów zwodzi, czasem gubi...

W końcu każdego przywiedzie na skraj,

pies wyje

i noc się niespodziewanie rozpływa.

 

On idzie spać,

zostawia zakochany w nim wiersz,

jak odrzuconą na manowce myśl,

albo ciało, którego nie zapamiętał.

 

Zapomina o bezowocnym usiłowaniu,

a wiersz dojrzewa samotnie.

 

Kiedyś się spotkają,

w tym co przeminęło

i oboje pojmą, swoją świętą daremność.

 

Bo nic tak nie puentuje, jak wieczny sen

i nic tak nie uczy,

 

jak zimny już rozum.

Komentarze

Chyba każdy prawdziwy twórca, powinien posiadać trzy cnoty żywego tekstu.
Jakie?
Odpowiednie dać rzeczy słowo...
W gruncie rzeczy jest to sprawa dobrego smaku...
Rękopisy nie płoną...

Pozdrawiam .

Nad stosem książek unosił się dym.
Na półkach wspomnień osiadał pył.
Nic nie zostanie po kilku latach.
Czytanie, to teraz jest czasu strata.

Nim ludzie odnajdą tekst na papierze,
Internet im myśl o czytaniu odbierze.
A napisać? Wiecznym piórem?
Tapnięciem, kliknięciem, myszy kursorem.

Serdecznie pozdrawiam.
Dziękuję za tę stronę.
Zapraszam do siebie: agr.blog.pl

Dodaj komentarz

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.