Bajki salonowe - Monidło

  • Posted on: 20 March 2015
  • By: Witold Gadowski

Tej nocy znów nie spała spokojnie. Śnił się jej Bazyli Halva, Czechopolak, nieudacznik i domokrążca. Znała go w młodości i nawet trochę lubiła.

Razem zakładali fanklub poezji Olgi Jackowskiej.

Bazyli nic nie umiał, no prawie nic – potrafił jednak dobrze rysować, ze zdjęć.

Kiedyś narysował jej portret, miała na nim czerwone usta i chabrowoniebieskie oczy.

Była ładniejsza niż na zdjęciu ze świeżego dowodu osobistego, które posłużyło Bazylemu za natchnienie.

Strony