książki

Krew nie woda. Polskie zapiski współczesne

Kolejny w dorobku znanego dziennikarza i reportera zbiór krótkich, publicystycznych migawek, w których przegląda się Polska na przestrzeni ostatnich kilku lat. 
Teksty, które teraz zuchwale cisnę Państwu przed oczy, pisałem z myślą o Naszym Kraju, o tym, co czeka go w najbliższych latach. 
Często pisane były szybko, z przeświadczeniem, że trzeba działać już, teraz! Bo ominie nas coś ważnego. 
Jaka jest zatem ta polska krew? 
Jasna, bulgocząca w tętnicach, czy też ciemna, wolno tocząca się przez żyły? 
Kto zna pełny skład tej biało-czerwonej substancji, kto potrafi określić jej idealną konsystencję i skład? 
Na pewno jest małopolska (lekko porywcza i pracowita), wielkopolska (zapobiegliwa, gospodarna), podlaska (dumna i przywarta do krzyża), świętokrzyska (zwariowana, impresyjna), kaszubska, trochę tatarska, ariańska, żydowska, niemiecka... 
Piwna, swarliwa, z grubym karkiem i… lekka jak palce Chopina. 
Gdyby polska krew nie była potrzebna Panu Bogu, to już dawno wypłu¬kałby ją ze świata ruskimi i niemieckimi transfuzjami. 
Jest więc tajemnicą naszego Stwórcy, dlaczego ta właśnie – polska krew – ma się toczyć w żyłach niedużego kraju. 
I niech tak zostanie… 
http://www.replika.eu/index.php?k=ksi&id=235

Lokal dla awanturnych

Pierwszy w dorobku znanego dziennikarza i reportera zbiór krótkich, publicystycznych migawek, w których przegląda się Polska na przestrzeni ostatnich kilku lat. 
Jak mówi autor: pisałem te teksty dla pełnokrwistych facetów i kobiet. Nie bawię się w kotka i myszkę z wpływowymi salonami, za nic mam fochy mniemanych wielkości. Bo w ogóle – poza prawdą – niewiele mnie już obchodzi. 
Nigdy z nikim się nie układałem i nie przedkładam dobrego wychowania ponad szczerość. 
Pamiętajcie jednak, że czytacie na własną odpowiedzialność. Jeśli po lekturze zdejmie was gniew nieoczekiwany, melancholia, kolki trzewiowe albo śmiech do rozpuku, to będzie już tylko Wasza wina. Trza było nie zaczynać. 
Lokal dla awanturnych nigdy nie będzie grzeczny. Nie zapraszam więc do niego pensjonarek i mężczyzn o mentalności wodnych liliji. 
Najczęściej snują się po nim politycy, filozofowie (stare marudy) i niewiasty z temperamentem, nie brakuje także egzotycznych typów, po krakowsku zwanych „cudokami”. 
Mam nadzieję, że teksty posmakują wam jak kawał krwistego befsztyka. Wcinajcie na zdrowie, a jeśli szukacie bardziej wysublimowanych klimatów, jadła z kuchni śródziemnomorskiej, to pewnie znajdziecie tu kilka smaczków, które trafią i w taki gust. 
Jednego możecie jednak być pewni – nie znajdziecie tu pokrętnego mendzenia, które tak charakteryzuje współczesną, rodzimą „twórczość publicystyczną”. 
Kraków, styczeń 2016 roku.
http://www.replika.eu/index.php?k=ksi&id=615

SMAK WOJNY

Smak wojny Witolda Gadowskiego opowiada historię znanego już z bestsellerowej Wieży komunistów krnąbrnego i niezależnego dziennikarza Andrzeja Brennera, który wplątuje się w ciemne interesy, ląduje na Bałkanach i tam wpada w wir wydarzeń, których nie jest w stanie zrozumieć. Przeżywa również swoją bałkańską odyseję, która nie oszczędzi mu ani bólu, ani szczęścia, ani doświadczenia kruchości świata, który zna. Brenner kocha, boi się, walczy i płacze. Czy jednak odnajdzie samego siebie? Smak wojny to rzadko spotykana wśród powieści współczesnych autorów odważna proza męska. "Smak wojny to pełna epickiego rozmachu powieść sensacyjna o perypetiach Brennera, dziennikarza i po trosze awanturnika, Polaka z Krakowa. Opisana została jego podróż w miejsca krwawych, zaciekłych walk Serbów z Albańczykami w Kosowie. Przemoc, mordercza nienawiść, życie ludzkie straciło wszelką wartość. Kwitnie handel bronią. Najbardziej zyskowne zajęcie w takich czasach. Jedyną jasną smugą w tej mrocznej opowieści stanowi rodząca się miłość Brennera do Vesny, pięknej Serbki. Znawstwo bałkańskich realiów wnikliwe, nagłe zwroty akcji dostarczają silnych emocji. Czyta się z rosnącym zainteresowaniem". Marek Nowakowski
http://sklep.zysk.com.pl/smak-wojny.html

WIEŻA KOMUNISTÓW

Andrzej Brenner to ambitny dziennikarz śledczy, który jest przekonany, że właśnie znalazł temat życia. Oto wpadł na trop największej afery w postkomunistycznej Polsce - defraudacji pieniędzy pochodzących z Funduszu Budowy Gospodarki. Nie zdając sobie sprawy z ryzyka, postanawia wszcząć prywatne dochodzenie. Z początku wszystko wydaje się zmierzać w pomyślnym kierunku - udaje mu się nawiązać kontakt z żoną głównego skazanego, Grzegorza Okrzemka, dociera również do informatorów zaangażowanych w nielegalny proceder. Niebawem jednak budzą się siły, które zaczynają zagrażać śledztwu. Osoby zrazu przychylne dziennikarzowi, wkrótce zauważają jego niechęć do współpracy i postanawiają zniweczyć plan ukazania światu kulis afery gospodarczej.

"Witolda Gadowskiego znaliśmy dotąd głównie jako jednego z niewielu w III RP dziennikarzy śledczych, którzy w pełni zasługują na ten tytuł. To dzięki jego reportażom dowiadywaliśmy się o kulisach polskiego (i nie tylko) rynku gazowego albo związkach PRL-owskich służb specjalnych ze światowym terroryzmem. Powieść Wieża komunistów to podobno fikcja, a przecież odbija się w niej ukryta strona historii III RP. W trzymającej w napięciu, sensacyjnej fabule, śledząc dziwnie znajome postaci, odkrywamy podszewkę znanych nam wydarzeń, których w inny sposób nie można byłoby dziś pokazać...".
Bronisław Wildstein
http://sklep.zysk.com.pl/wieza-komunistow.html