Dziennik chuligana

Oddaję Państwu w dłonie teksty pisane uczciwie i solidnym atramentem własnych emocji i przeczuć.
Nie kryję sympatii, nie ceregielę się z tymi, których nie poważam.
Niewiele mogę zdziałać, ale jeśli Dziennik chuligana nie pozostawi Was letnimi, jeśli będzie potrafił zapalić i skłonić do działania, to przypnę sobie Państwa emocje do klapy jak najlepsze odznaczenie.
A jeżeli wkurzycie się na mnie i obsobaczycie najgorszymi słowami, jeśli uznacie, żem waryjat i człek cholerny – to też podskoczę z ukontentowania. Chuligaństwo polega bowiem na płataniu i takich facecji.

Alfabet „dobrej zmiany” cz. 1

Niedawno w głowie ułożył mi się nieco sarkastyczny alfabet, postanowiłem zatem go spisać i podzielić się z Szanownymi Czytelnikami, tym co ostatnio łazi mi po głowie. Nie obruszajcie się na bezceremonialne traktowanie tematów i osób. Ten rodzaj refleksji polega jednak na gruntownej szczerości i wypraniu z pierwiastków mizdrzenia się i antyszambrowania. Lektura dla osób nastawionych refleksyjnie i poddających rzeczywistość analizie krytycznej.
Alfabet

Strony