Dziennik chuligana

Oddaję Państwu w dłonie teksty pisane uczciwie i solidnym atramentem własnych emocji i przeczuć.
Nie kryję sympatii, nie ceregielę się z tymi, których nie poważam.
Niewiele mogę zdziałać, ale jeśli Dziennik chuligana nie pozostawi Was letnimi, jeśli będzie potrafił zapalić i skłonić do działania, to przypnę sobie Państwa emocje do klapy jak najlepsze odznaczenie.
A jeżeli wkurzycie się na mnie i obsobaczycie najgorszymi słowami, jeśli uznacie, żem waryjat i człek cholerny – to też podskoczę z ukontentowania. Chuligaństwo polega bowiem na płataniu i takich facecji.

Zręcznie przygotowana samotność

Człowiek jest istotą społeczną i nie trzeba czytać Aronsona, aby się o tym przekonać. Chcemy być z innymi, żyć sprawami powszechnymi i angażować się w akcje, w które angażuje się nasze otoczenie. Katolicyzm też jest wspólny i wspólnotowy – trudno bowiem cieszyć się wiarą nie mając wokół innych, którym możemy ją nieść, albo wspólnie z nimi wiarę przeżywać.

Strony