Dziennik chuligana

Oddaję Państwu w dłonie teksty pisane uczciwie i solidnym atramentem własnych emocji i przeczuć.
Nie kryję sympatii, nie ceregielę się z tymi, których nie poważam.
Niewiele mogę zdziałać, ale jeśli Dziennik chuligana nie pozostawi Was letnimi, jeśli będzie potrafił zapalić i skłonić do działania, to przypnę sobie Państwa emocje do klapy jak najlepsze odznaczenie.
A jeżeli wkurzycie się na mnie i obsobaczycie najgorszymi słowami, jeśli uznacie, żem waryjat i człek cholerny – to też podskoczę z ukontentowania. Chuligaństwo polega bowiem na płataniu i takich facecji.

Mozaika z Przywieczerskim w centrum

Kiedy, w 2005 roku, realizowałem swój film „Gra o PZU” natknąłem się na dokumenty i ludzi, którzy otworzyli zupełnie nową opowieść – nazwijmy ją „Księgą rabunku założycielskiego”, która wyjaśniała kulisy konstruowania gospodarczego systemu Trzeciej Rzeczpospolitej. Jednym z najważniejszych ogniw w tej opowieści był Dariusz Tytus Przywieczerski, kiedyś jeden z „setki” najbogatszych Polaków

Z życia much

- Przy drodze leżał cierpiący człowiek. Była ranny, jego rana ropiała i oblepiła ją chmara much. Podniecone roiły się na biednym człowieku.  Drogą przechodził wędrowiec i ulitował się nad nieszczęśnikiem. Wziął w dłonie gałązkę i odgonił muchy. „Po co to zrobiłeś?!” szepnął słabym głosem cierpiący, „Przecież te muchy, które już siedziały na ranie, były najedzone, a teraz przylecą głodne muchy i te dopiero sprawią mi ból” 

Plemiona

Przyzwoici ludzie – w czasie spotkań autorskich – zadają mi z reguły jedno zasadnicze pytanie: kiedy skończy się wielka wrogość pomiędzy Polakami wyznającymi przeciwne sobie poglądy?Odpowiadam: pomiędzy Polakami skończy się choćby i jutro. 

Czy potrzeba nam sejmowych komisji śledczych?

Kiedy wymiar sprawiedliwości wyraźnie sobie nie radzi, a sprawy sięgają najwyższych pięter władzy, wtedy powstaje parlamentarna komisja śledcza. Taka komisja jest – co prawda – skrzyżowaniem reality show ze śledztwem prokuratorskim i – jak dotąd – najlepsze efekty przynosi w…promowaniu jej członków, to jednak obrady takich ciał zawsze skupiają opinii publicznej.

Ucieczka od terroru cząstkowatości

Kiedy oglądamy wyczyny obrońców zwierząt, ludzi z organizacji ekologicznych, zastanawiamy się nad istotą postulatów o równouprawnieniu kobiet, zakazie prześladowania ludzi ze względu na zachowania seksualne….zwykle dotyka nas to samo dziwne uczucie. Instynktownie przychylamy się do tych postulatów, nie chcemy, aby kogoś gnębiono, wykorzystywano, sprawiano mu cierpienie. Nikt normalny nie będzie upierał się przy poglądach dzielących ludzi ze względu na pochodzenie, kolor skóry, czy tez kraj, z którego przybywa. 

Strony